Oddajcie naszą kasę!
Mieszkańcy Łomnicy domagają się, żeby pieniądze, które gmina zarobiła na sprzedaży szkoły, wróciły do wsi. Chcą remontu boiska i dróg.
Ta szkoła to był niejako majątek naszej wsi, więc zyski z jej sprzedaży powinny zostać zainwestowane w Łomnicy - mówią mieszkańcy.
Chodzi o budynek zamkniętej przed pięcioma laty szkoły podstawowej. Gminie udało się go pod koniec maja sprzedać.
We wsi nie wiedzą jednak, komu i za ile.
- Dostałem tylko wcześniej pismo z informacją, że szkoła została wystawiona na przetarg - mówi sołtys Stefan Leś.
- Cena wywoławcza wynosiła 140 tys. zł.
W wydziale gospodarki nieruchomościami w urzędzie miejskim w Oleśnie dowiedzieliśmy się, że budynek został sprzedany ostatecznie za 141 tys. zł.
- Mogę tylko powiedzieć, że kupiła go prywatna osoba ze Staniszcz Wielkich - mówi Roman Kokot, kierownik wydziału.
- Zamierza tam zrobić hotel z restauracją.
- To dobrze, że budynek nie będzie niszczał, tylko coś będzie we wsi - mówią ludzie.
Ale zarobione na sprzedaży pieniądze chcą zobaczyć u siebie. Domagają się, żeby cała kwota została zainwestowana w Łomnicy.
- Po pierwsze, potrzebne jest nam boisko, bo po sprzedaży szkoły nasza młodzież nie ma gdzie grać - mówi sołtys.
Przed dwoma laty gmina chciała sprzedać stare, zapuszczone wiejskie boisko, ale rada sołecka nie zgodziła się na to. Domaga się teraz jego odnowienia. Po drugie, łomniczanie chcą budowy dróg, bo te są dziurawe jak szwajcarski ser.
- W całej Łomnicy nie ma ani jednego metra asfaltu na gminnej drodze - skarżą się ludzie.
- Wszędzie tylko żwir, a dziury na drogach łatamy sami kamieniami. Jak jedziemy z pola z sianem, to na tych dziurach snopki gubimy!
- W samochodach to mamy wyrąbane zawieszenia, a rowerami to zimą w ogóle nie da się przejechać - dodają.
Mieszkańców wsi najbardziej boli to, że w Oleśnie nawet ścieżki w parku są asfaltowane, a oni na remont ulicy Dzierżona czekają od trzydziestu lat.
- Jeszcze parę lat i będzie można tu otworzyć skansen - narzekają mieszkańcy.
- Czy mieszkańcy Łomnicy są gorsi?
Ludzie są rozżaleni, że gmina wyprzedaje majątek Łomnicy, a wieś nic z tego nie ma. Wcześniej nowych nabywców znalazł budynek przedszkola, kółko rolnicze, sklep i dom nauczyciela. Łomniczanie obliczyli szacunkowo, że za sprzedaż tych budynków oleska gmina zarobiła ok 400 tys. zł
- A we wsi nic się nie robi! - narzekają mieszkańcy.
- Ile rzeczy można było zrobić w Łomnicy za te pieniądze, zarobione na sprzedaży naszego majątku.
- Wymieniono lampy uliczne na nowe, gmina daje też kamienie na łatanie dziur w drogach - przypomina Klaudiusz Małek, radny z Łomnicy.
- Ale rzeczywiście trzeba upominać się o pieniądze, bo wcześniej w sąsiedniej Kolonii Łomnickiej też sprzedano szkołę, a mieszkańcy od kilku lat czekają na budowę drogi i oświetlenia.
Nie udało nam się skontaktować z burmistrzem Edwardem Flakiem. Do wczoraj nie dostaliśmy od niego także odpowiedzi na pisemne pytanie, czy zgodnie z prośbą mieszkańców 141 tysięcy zł zostanie przeznaczone na inwestycje w Łomnicy.
Łomniczanie tym bardziej domagają się pieniędzy za szkołę, że została ona zbudowana w latach pięćdziesiątych wspólnymi siłami.
- Pamiętam jeszcze, jak nasi ojcowie pomagali własnymi rękami przy jej budowie - mówi Herbert Maleska, 65-letni mieszkaniec wsi.
- Mówiło się, że budujemy szkołę w czynie społecznym.
Klaudiusz Małek zapowiada, że na następnej sesji rady miejskiej złoży pisemnie oficjalny wniosek o wybudowanie boiska oraz części gminnych dróg w Łomnicy: ulicy Dzierżona i łącznika między sklepem a przecinającą wieś drogą krajową nr 11.
źródło - nto.pl z dnia 23 czerwca 2006
| « poprzednia | następna » |
|---|



























































































